Słowa słońcem wezbrane

Niepokój

Kiedy zgaśnie we mnie
pożar niepokoju
i chłód obejmie
każde słowo
będę jak wierzba wypalona
ogniem z nieba
W słowach uwięzić
treści nowe
to jak w ziemię
rzucic ziarno
Kiedy niepokój
zgaśnie we mnie
świat się okryje
chustą czarną
Poznać swą niemoc
to odnaleźć siebie
na okrutnym szlaku
przemijania
Kiedy ten pożar
zgaśnie we mnie
nie wiem czym
przed chłodem życia
będę się osłaniał