Słowa słońcem wezbrane

Aż do łez

To jest właśnie
próg dnia
poranek
Dzwony sprawdzają
rozległość widnokręgu
Zegar stanął
i przeczy porze
a czas odmierzają
krople krwi
w klepsydrze mego serca
Jeszcze słońce
nie zrodziło cieni
a już wzrok zatapiam
w jasność nieba
aż do łez