Słowa słońcem wezbrane

Ten wiatr

Ten wiatr
od Sródki i Ługowin
rozpala we mnie
ognisko wspomnień
Tamte chłodne i głodne dni
rzuca przede mną
jak wypalone pochodnie
Ten wiatr
od Sródki i Ługowin
nie myli drogi na rozstajach
i bezbłędnie
w moje okno uderza
Obejmuję go słowami
którym
wymodliłem skrzydła