Słowa słońcem wezbrane

Moje pragnienia

Chciałbym zatrzymać zegar
który od młodości
mnie oddala
Radości pragnę powierzyć
wszystkie kroki serca
niosącego moje życie
albo wierzbą wyrosnąć
wśród pola
każdej porze roku
grać rzewnie
i gestami pozdrowień
witać chłopów
gdy o świtaniu
zanurzają ręce
w czarnej dzieży pól