Słowa słońcem wezbrane

Tutaj mój dom

Znów ktoś uderzył
w jesienny dzwon
na jarzębinach
zapalił znicze
Drogą
śród przygaszonej zieleni pól
idę zjesienniały
Tutaj mój dom
pełen chłodu i smętku
Z klonów
sfruwają złote ptaki
w gałęziach zawodzi wiatr
I leci nad polem
melodia jesieni
jakby Chopin ręce swe
kładł na skibach
czarnych klawiszach