Słowa słońcem wezbrane

Idąc

Idąc
myśli moje
utrwalam w słowach
czasem
wyrośnie z tego wiersz
na który wioska
rzuci swój zwykły cień
Idąc
godzę słowo ze słowem
by nie przeczyły sobie
by zgodnie trwały
obok siebie w wierszach
w których
oby zawsze
rozbrzmiewał śpiew
naszych wieśniaczych serc