Słowa słońcem wezbrane

Wśród bliskich

Kolegom

Tak niewiele
daje nam życie
pracę
drelich na co dzień
gumowe buty
Pokory uczono nas wytrwale
od kołyski
i gest zdejmowania czapki
przechodzi na pokolenia
Trzeba żeby wiatr odwagi
powiał w nasze żagle
a wtedy głośno
powiemy swe imię
i może radość
zakwitnie w nas uśmiechem
Od lat chorujemy na milczenie
i cieszymy się
że dzieci nasze
nie rodzą się
z gipsem w ustach