Z cienia miedzy
Codziennie
wśród wierszy się przechadzam
gubię się wśród dziwnych konstrukcji
błądzę i wrastam
w rodowód wysiłku Syzyfa
A mówią
błądząc stworzysz drogę
własną drogę
tak mówią
Spoglądam za siebie
na życia szlak
Czas ziarnami chwil
przysypuje nikłe ślady
tu i tam z pragnienia
dogorywają cienie
nie spełnionej nadziei
Albo mówią
pij ze źródła
gdzie inni piją
woda czysta i zdrowa
tak mówią
czerpiąc wodę z własnej studni
W mozolnej wędrówce
ze wsi niose słowa
słowa odjęte łanom
polom pachnącym słońcem
wezbrane gnojem i potem
Niosę słowa
poza cień miedzy
Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120