Słowa słońcem wezbrane

Spiew mój

Spiew mój się rodzi
z niespokojnych łanów
z dróg polnych
utajonych obłoków pyłu
z drzewa
co plamę cienia
rzuca w poprzek drogi
by chłód przykucnął
gdy słońce dojrzeje
Spiew mój wypływa
od wierzby śródpolnej
gdzie drzemią fujarki
pełne wiosennych melodii