Słowa słońcem wezbrane

Szeptem

Długo stoję
nad grobem brata
Przywołuję w myślach
i widzę go
jak widzę tamte
wspólnie przeżyte lata
Jego krótki życiorys
kończy się tutaj
gorejącą kropką znicza
Szeptem
modlitwę składam
w ramiona krzyża
a wiatr jesienny
przesyła epitafium