Słowa słońcem wezbrane

Sosna

Ta sosna samotna
w życiorys mój
wpisana na zawsze
szumi najpiękniej
Gałęziom jej
jak skrzydłom
ufają ptaki
Tu o zmierzchu
cioty straszą
i psotne ogniki
błądzących nocą
wprowadzą w moczary
Z wiatrem
w ciągłej niezgodzie
śpiewa i płynie
przez rozfalowany łan