Słowa słońcem wezbrane

W lesie

Tu zawraca
dalekie wołanie
i wśród drzew błądzi
wielokrotnym echem
Tutaj dzwonki konwalii
spoglądają ku słońcu
zza tarczy liścia
olbrzymieją zapachem
jak dźwiękiem kościelne dzwony
i obejmują
pijane drzewa
Tutaj wiosna
odsłania swe najczystsze wdzięki
i piękno przemija
nie wiedząc
że pięknem było