Słowa słońcem wezbrane

Zielona łąko

Twym szeptem
zielona łąko
stroję swe wiersze
i na twe łono
kwiat czerwony kładę
zmęczone serce
Bo ciężko mi
troska mnie rani
i niebo nade mną się chmurzy
przez życie
przedzieram się
jak przez krzak dzikiej róży
Obejmij mnie
jak swego syna
zapachem trawy i siana
a rozśpiewa się we mnie
pieśń radosna
wiośniana