Słowa słońcem wezbrane

Słoneczny poranek

Już mogą pisać
kominy po błękicie
Już mogą gasnąć
usypiające gwiazdy
Trzeba tylko biec
uszczknąć słońcu
dzban szkarłatu
i wymościć piece
Trzeba biec
dopóki jeszcze
o pagórek wsparte
dopóki sił nabiera
przed całodzienną drogą