Jesień życia gubi liście

Czajki

Coraz ciszej nad łąką
i głucho nad polami.
Czajki się pogniewały
i nie chcą być już z nami.

Spotkała je tutaj krzywda,
kosiarka zabiła im dzieci.
Tak jak ludzi serce je boli
i płacz ku niebu leci.

Powiem wprost, co myślę,
niech nam ptak będzie bratem,
bo Opatrzność powierzyła ludziom
opiekę nad światem.