Jesień życia gubi liście

Wiemy…

Oporny jesteś wierszu.
Wymykasz się poprawności,
wodzisz mnie po słownych wertepach,
aż do intelektualnej skrajności.

Obaj wiemy, że poczucie niemocy
nie opuszcza mnie od paru lat
i klimat utworów staje się ubogi,
ale wewnętrzne pragnienie
szepcze mi do ucha,
bym brał byka za rogi.

Więc biorę, bo życie ucieka,
wyzbyło się bezmiaru.
Świadomość tego każe mi
każdą jego chwilę
przyjmować z pokorą,
bo to cząsteczka Bożego daru.

Maj 2019 roku