Mój pegaz
Synowi Mirkowi
Poranek
jakich tego lata wiele
chmura chmurę goni
Mój pegaz
biega po wiosce
i podkowami dzwoni
Czasem
jastrzębiem zawiśnie
lub odpoczywa
pod krzakiem głogu
Podkowę
którą zgubił na drodze
przybijam
na Twoim progu
Słowa słońcem wezbrane, Lublin 1988, s. 50.