Jesień życia gubi liście

Przyjdź w tę noc

Jeszcze okruchy twe
na polach zbieram
Jeszcze mej krwi
szemrzą zdroje
a już drżę
jak liść na wietrze
i o ciebie się niepokoję
Przychodzisz do mnie
tak rzadko
Nie jak dawniej
o każdej porze
Przyjdź dzisiaj poezjo
serce swe
dla ciebie otworzę
Przyjdź w tę noc
gdy Chrystus się rodzi
przecież pragnę tak niewiele
zapalę świeczki na choince
i opłatkiem
z tobą się podzielę

Orząc w słowach, Lublin 1994, s. 53.