Płynie życie
Płynie życie, szybko bieży
niby górska rzeka.
Jak wicher wśród drzew
goni kogoś lub ucieka.
Czemu me dziecięce lata
tak prędko minęły?
Czy rzuciły się do wody
i z nią popłynęły?
A więc pójdę hen nad morze
i u brzegu siądę,
może fala je wyrzuci
i znów dzieckiem będę.
Może wicher na swe skrzydła
wielkie i szalone
zabrał moje dzieciństwo
gdzieś w dal nieskończoną?
Więc poszedłem i proszę:
Wichrze nie bądź srogi,
oddaj mi dzieciństwo,
oddaj wichrze drogi.
Nie odnajdziesz już dzieciństwa
-rzekł wicher do mnie-
to minęło i nie wróci,
żal mi cię ogromnie.
1953