Jesień życia gubi liście

Tarnina

Grała wiosna w tarninach,
a ja daremnie jej skrzypek szukałem.
I smyczek się gdzieś zapodział,
a tak zagrać chciałem.

Oj, tarnino, tarnino!
Białym kwieciem rozjaśniasz noce.
Noszę cię blisko serca,
chociaż ostre masz kolce
i cierpkie owoce.

Na pewno przetrwasz na miedzach,
łączą was przyjazne więzi.
Jesteś też mało przydatna,
dlatego człowiek cię oszczędzi.