Nie poznałem
Nie poznałem uroków miasta
za nic mam ulice chodniki
gdy ziemia jarzmem betonu dotknięta
Ponad wszystko
bliższa mi polna drożyna
bliższa mi ścieżyna kręta
bliższe mi dale zamglone
wielkopolskich równin
w mozole pługami cięte
i drzewa samotne na miedzach
jak wzniesione ku niebu
chłopskie ręce
Nie szukałem piękności po świecie
znalazłem ją wokół wioski
znalazłem w strofach
bo zawsze
najpiękniejsze jest to
co się miłością dziecka
pokocha
Białe kule dni, Lublin 1999, s. 22.