Nowe dni
Przedkładam ponad wszystko
rozmyślania w leśnym ustroniu
albo wędrówki wśród strof
ścieżkami cudzych myśli
To dlatego nie stałem się
człowiekiem bezwolnym
Pielęgnuję w sobie czujność niewiary
Obojętne mi są ideologie
pozostające w opozycji do logiki
Odrzucam prowadzenie za rękę
służalstwo
i przekonania na życzenie
Świty mocno zagęszczone mrokiem
wiodą dla Ojczyzny mojej nowe dni
Obyśmy znaleźli w niej
miejsce dla siebie
i szacunek dla swoich poglądów