Jeszcze obecny

Trzeba poranku…

Zgasiły gwiazdy swój blask
Poranek otworzył oczy
i do poduszki się tuli
W uszach mu dzwoni kołysanka nocy
Lulajże luli

Trzeba poranku wstać
Kołysanka przebrzmiała
Noc ukryła mroki w lisiej norze
Czas wziąć do ręki pędzel
i na niebie namalować zorze