Wiersze mojej jesieni

Z wielkiego łanu pamięci

Rodzicom

Zapalam znicz na Waszym grobie.
Ożył chybotliwy płomyk wspomnień.
Tego nigdy nie jest za wiele.
Tego, co przeszłość i Was
przybliża do mnie.
Zachowuję w sobie dnie minione.
Nie wolno mi utracić ziarenka
z wielkiego łanu pamięci.
Niech Bóg mi ścieżki wspomnień prostuje
i wszyscy święci.

Niech to, co ma się spełnić,
się spełni,
jeśli taka jest wola Boga.
Bo przecież chylę czoło
i modlę się nie tylko wtedy,
kiedy ogarnia mnie trwoga.

Styczeń 2021 roku