Ptaków jesienna pieśń
Coraz rzadziej wychodzę w pole.
Nogi nie chcą mnie nieść.
Smucę się, bo w polu rozlega się
ptaków jesienna pieśń.
Krzyczą wielkim głosem żurawie.
Chyba bardzo pola nasze pokochały.
Nie dziwię się, bo ja też te zagony
polubiłem od chwili, kiedy byłem mały.
Tak do dziś zostało.
Gdy przyjdzie je opuścić,
odejdę z zapisanym w sercu
bezmiarem miłości.
A świadomość tego rodzi we mnie
bezmiar czysto ludzkiej boleści.
Październik 2021 roku