Wiersze mojej jesieni

Chodzę dawnymi miedzami

Wspomnienia mnie nie opuszczają,
a droga ich do kresu daleka.
Szukam w nich przyjemnych zdarzeń
i często spotykam dobrego człowieka.

Chodzę dawnymi miedzami,
których dzisiaj już nie ma.
Siadam pod starymi gruszami,
po których nie ma nawet korzenia.

Spotykam jeszcze kopce tarniny
i wiklinę, z której pleciono koszyki.
Natrafiam też na rumianą dziką różę,
słyszę śpiew skowronka i dzikich gęsi okrzyki.

Ubożeją nam pola, nawet o mysz trudno.
Już dawno pożegnały nas zające.
Szukam w polu dawnych znajomych
i na próżno ślę im pozdrowienia gorące.

Wrzesień 2021 roku