Wiersze mojej jesieni

Pozbieram okruchy słońca

Czas pomyśleć o odpoczynku,
bo wieczór już wygasił płomienie zachodu.
Za chwilę wyjdą gwiazdy
na spacer po niebie.
Może i ja, zamiast do łóżka,
pójdę do parku,
by popatrzeć przed snem,
jak przebiegły staw podkrada gwiazdy
i stroi nimi mroczną toń.

O poranku niebo sięgnie po swoje.
I ja ukradkiem do wiersza pozbieram
złote okruchy słońca
które na falach dryfują ku brzegowi

Listopad 2020 roku