Wiersze mojej jesieni

* * *

Odbiło się słońce od ziemi,
zrobiło zaledwie krok.
Babcia gotuje herbatę.
Ktoś powie: „Dymi, dusi nas smog”.

Lecą nad wioską samoloty,
spalają paliwa tysiące ton.
Czy ich przelot jest dla nas przyjazny?
Uderzmy protestem w milczący dzwon.

Ten wiersz to tylko słowa,
a konieczne jest działanie.
Gdy powstaje wokół nas tyle trucizny,
to wiadomo, co z ludzkością się stanie.

Listopad 2021 roku