Tajemnice świata
Pragnę napisać, co w moim życiu
było największym ciężarem.
To bardzo trudne i nie mogę się zdecydować,
ponieważ ciężarów było dużo.
Ten wszakże nazwałbym największym,
któremu z łez składałem ofiarę.
Do końca jeszcze nie wiem.
Chodzę koło tego jak grzesznik koło nieba.
Dodaję, odejmuję, a sprostać nie mogę,
gdyż jedno do drugiego nie pasuje.
Postawię na okupacyjne życie.
A tam głód, brak świadomego spojrzenia na świat,
dzień za dniem taki sam.
To trwało i trwało. Nie potrafiłem zliczyć lat.
A potem uciszyło się w Europie,
zapaliło się światło pokoju.
Z dnia na dzień poznawałem tajemnice świata.
To była długa droga, niezwykle uciążliwa.
Na tej drodze spotkałem wiedzę.
Potraktowała mnie jak brata.
Czerwiec 2021 roku