Wiersze mojej jesieni

Byłaś mi jak matka

Pozwól gruszo,
że wejdę w twoją samotność
i w twoim cieniu stanę.
Do twarzy przytulę twoje kwiaty
od wiosny przez pąki obiecywane.

Od ciebie promieniuje ciepło.
Jeśli pozwolisz, przyjdę wiele razy.
Jest między nami więź,
której język określić nie potrafi.

Nasze losy nie mają wielu twarzy.
Mieliśmy ten sam wiatr w oczy
i jesteśmy sobie bliscy –
dwa drzewa z jednego korzenia.
Zaspokajałaś mój głód wielokrotnie.
Byłaś mi jak matka, dlatego tobie poświęcam
swe jesienne pienia.

Listopad 2020 roku