Wiej jesienny wietrze!
Niskie chmury brzuchami sięgają drzew.
Zimny wiatr od zachodu wieje.
Ni słońca nie ma, ni ciepła.
Podmuchom poddają się knieje.
Ile to już burzliwych jesieni
odłożyłem jak snopy za siebie.
Wiej jesienny wietrze, wiej,
pędź stada smętku po niebie.
Łaskawy los jeszcze raz mi pozwolił
obejrzeć niebo ze zwałami chmur.
Jeszcze raz dane mi było ujrzeć,
jak z zadziornym wiatrem mierzy się
dobrze mi znany stary bór.
2021 rok