Wiersze mojej jesieni

Ciepły wieczór

Ciepły wieczór, zmęczony,
położył się na łące obok mnie.
Czapla brodząc śle ukłony,
w stawie fala za falą mknie.

Chciałem cię łąko zapamiętać
każdą stokrotką, krociem traw.
Kiedy jesteś w chłodnych rosach
i o zmroku w białych mgłach.

I tak się stało, od lat cię w pamięci noszę,
objętą łanami chlebnego zboża.
Często wspominam też wieczorne kąpiele,
gdy w stawie ze mną pluskała się zorza.

Maj 2021 roku