Wiersze mojej jesieni

Polne grusze

Wabią mnie jesienią polne grusze.
Mam dwie znajome na miedzach.
Darzą mnie słodkimi ulęgałkami.
Każdego roku je odwiedzam.

Wysoko je sobie cenię.
Ulęgałki lubiłem od zawsze.
Jadłem je, bo syciłem nimi głód,
nawet wtedy, gdy były kwaśne.

Chłodne i głodne miałem wojenne lata.
Ulęgałki dawały mi odrobinę sytości.
Wkładałem je do kieszeni i za pazuchę,
wkładałem do siana, by nabrały słodkości.

Dzisiaj moje grusze są potężne.
Wichrom srogim grożą konarami.
Kiedy do nich idę, łagodnieją,
a jesienią częstują owocami.

Sierpień 2021 roku