O poranku
Przeniosę szczerością wiersza
ku nowym dniom
dzisiejszy poranek
Ten pomost
między nocą a dniem
kiedy majowe słońce
otwiera kwiaty
i słania się
pijany zapachem brzask
Przeniosę te wioskowe krajobrazy
zapłodnione pięknem
co przerasta zmysły
W każdej drobinie piękna
domyślam się Boga