***
Białym łabędziem odleciało lato
już jesień
odmawia różaniec dni
Płaczą wierzby
i szeptem
zwierzają się drodze
Wieje chłodem
październik
szronem pobielił pola
Zioła postarzałe
umierają jak ludzie
Może także
z wiarą w zmartwychwstanie
I jak tu nie uwierzyć
że śmierć ma oblicze
jesiennego krajobrazu