Przed burzą
Widzę Cię ojcze
idziesz polną drogą
z kosą na ramieniu
raz po raz z hukiem
pęka czarna chmura
za Twymi plecami
W oknach gromnice
Wiatr gra na dziupli klonu
jak na okarynie
Wybiegam do Ciebie
chwytam za rękę
Ucichło oszalałe serce
podzieliłem się trwogą
Widzę Cię ojcze
idziesz polną drogą…