***
Oto niestrudzony tragarz wspomnień
bogacz od urodzenia
właściciel ługowińskich pejzaży
poranków o mokrych oczach
i rumianych policzkach
Właściciel nieba
sięgającego po ziemię
gdzieś za monami
za lasem
i maków pełzających w łanach
(a może to krwawił
kosą zraniony czerwiec)
Oto skarbiec jego dzieciństwa:
staw z grymasem twarzy
na łące pod borem
pełen złotych łusek karasi
i złotych błysków fal
Chmur srebrnych
pełno u niego
w sąsiekach pamięci
Oto bogacz i niewolnik
poezji