Uczyń ruch…
Już tyle lat
trwa mój dialog z życiem
Wspomnienia
w płaskorzeźby zakrzepły
Słowa sprzed lat zlodowaciały
tylko wczorajsze ciepłe
Jakże okrutne jest przemijanie
ryje na twarzach szańce wąwozy
Z jakim uporem ujmuje blasku
i codzienność sprowadza do prozy
Już tyle lat
wędruję przed siebie
Kto me kroki zliczy?
Boże! wskaż drogę
drogę do prawdy
Uczyń ruch na szachownicy