Orząc w słowach

Konne pługi

Gdyby te pługi
omotane pajęczyn niewodem
mogły przemówić ludzkim głosem
na pewno by opowiedziały
jak nasi dziadowie
zmagali się z rolą i losem

W pokrzywach leżą pogardzone
świadkowie czasów
których ledwo pamięć sięga
gdyby te pługi mogły mówić
więcej by opowiedziały
niż niejedna uczona księga

Ale te pługi nie przemówią
zdjęto je z chłopskiego ołtarza
na złom rzucono ich rdzawe zwłoki
już lemiesz błyskiem
słońcu nie odpowie
w zapomnieniu
umiera echo minionej epoki