Poranek
Gdy pierwsze kroki
zrobił świt
poranek
po chłopsku się schylił
i zbierał gwiazdy w strumieniu
O każdej pamiętał
Teraz osaczony ciszą
siedzi na łące
i na słoneczne nici
nawleka rosę
Gdy pierwsze kroki
zrobił świt
mrok chyłkiem
pomknął ku borom
skowronek zadzwonił na jutrznię