Odchodzi lato
Już sierpień
wyrzeźbił stogi
w pochylonym lecie
i ziemia
uśmiecha się do mnie
przejrzałym kwieciem
Słania się lato
słania
słychać jesieni kroki
O rude ścierniska
kaleczą brzuchy
obłoki
Odchodzi lato
odchodzi
Łza się kręci w oku
Nocami
chłód gniazda wije
w gęstwinie mroku