Orząc w słowach

Może tak trzeba

Ewie

Spójrz w okno
poranek przyniósł brzask
Dziś podobne do wczoraj
jak kropla do kropli
Nawet twój uśmiech taki sam
i twoje zatroskanie
Zewsząd sączy się
muzyka monotonii
Wybacz więc
że zamykam się w sobie
Może tak trzeba
Może trzeba iść skrajem
Być jak pług w polu
przez wszystkich zapomniany