Jeszcze wołają mnie pola

Poezja moja

Wiem że nie mam czym się chełpić
Oceniam się realnie
Niepotrzebnie ktoś mówi
że w poezji poruszam się niezdarnie

Niech mówi
Z innej jest epoki
Inne wiatry do snu kołysankę mu grały
I choć patrzył — nie widział
jak wiosna w tarninie
tańczyła w sukience białej

Na pewno nie widział
ani w dzieciństwie nie marzył
o kromce chleba
A ja marzyłem
Dlatego w moich wierszach
tyle jest miłości do ziemi
i do błękitu nieba

29 sierpnia 2015 roku