Odwiedziny
Jak niespodziewany gość
przyszedł do mnie nocą
odległy poranek dzieciństwa
z białą zadymką mgły
zastygłą nad łąką
Znów jastrząb ścigał się z cieniem
a nuty skowrończej pieśni
osypywały się na ziemię
Znów muzyka owadów
przejęła mnie radością
której wiersz przenigdy
objąć nie zdoła
Gubiąc zauroczenie
niezwykłą kompozycję
świergotu i barw
powracałem drożyną do wsi
prosto w ramiona
siermiężnej codzienności
29 stycznia 2013 roku