Polskie bory
Postarzały się już dmuchawce
Dojrzewają do lotów
Też bym ku niebu poleciał
ale nie jestem gotów
Jeszcze wołają mnie pola
gdzie szemrze ozimina
gdzie w dolinie śpiewa
Lenartowicza kalina
Czytałem o pachnącej Kanadzie
ale do podróży nie jestem skory
bo wystarczająco pięknie
pachną mi polskie bory
Kiedy letnia spiekota
po pniach żywicę toczy
wzruszam się i jakoś dziwnie
wilgotnieją mi oczy