Co jej podarować?
Wyludniły się pola
Ziemia oddała plony
Kąpie się w porannych rosach
krajobraz zamglony
Tyle pór roku już pożegnałem
a każdą wspominam inaczej
bo też każda była inna
gdy z oddali na nie patrzę
Tej jesieni chcę ofiarować wiersz
który wnet serce wyśpiewa
Dam jej go za to że jest
że cudownie maluje drzewa
Co jeszcze mogę jej podarować
za twórczą zadumę i urodę wrzosów
Może cząstkę własnej jesieni —
kosmyk siwych włosów