Jeszcze wołają mnie pola

Dzika róża

Jakże krwawe owoce
ma krzak dzikiej róży
i okrutnie rani moje ręce
Skoro tak pożąda krwi —
nie pójdę do niego więcej

Wiem że bardzo cierpi
kiedy w polu na mrozie stoi
i gdy wiatr nim tarmosi
bo kolców się nie boi

Niech spojrzy na krople krwi mojej
wielkie jak jego owoce
przecież siostrą mu jest
myśl moja
w bezsenne noce

Jesień 2013 roku