Jeszcze wołają mnie pola

Puenta

To okrutne
wręcz nieludzkie
wymagać zbyt wiele od siebie
Ponad siły bywa
dążenie za wszelką cenę
do zachowania ładu w wierszu
subtelne ważenie słów
i nasycanie ich logiką
a także misterne wiązanie
pojęć często przeciwstawnych
i głębokie poczucie przegranej
kiedy wymyka się puenta
scalająca wiersz w monolit

Wtedy nawiedza mnie myśl
że doskonałość
ma zbyt strome zbocze