Jeszcze wołają mnie pola

Strofy moje

Strofy moje jak zboża
w glebie mają korzenie
Biją w nich serca bliskich
oddanych ziemi

po ostatnie tchnienie
Pamięć o nich nie zginie
oszczędzi ich przemijanie
bo przy słowach pisanych
czas zwolni albo przystanie

Zycie mych przodków to drożyny
pełne kolein i wykrotów
na których śladów upadków
więcej niż wzlotów