Siew jest nadzieją

Topole

Te dwie topole
które zadziwiały otyłością
rosły tuż obok mego progu
Konary swe wyniosły wysoko
jakby śpiewne szumy
pragnęły ofiarować Bogu

Chociaż dawno zmógł je wiek
ciągle w pamięci mej szumią
Dobytym z serca uczuciem
piszę o nich najcieplej jak umiem

Im bardziej w czasie się oddalamy
tym wspominam je goręcej
bo dopiero teraz widzę jak niebo
niby barwny szal
zawieszało na nich tęczę